Idzie wiosna i coraz więcej osób podejmuje decyzje o zmianie sylwetki i zgubieniu kilku kilogramów tkanki tłuszczowej. W dobie Internetu i Facebooka usługa trenera on-line jest coraz popularniejsza. Praktycznie każdy zawodnik lub zawodniczka sportów sylwetkowych po pierwszych startach zakłada swój fanpage i dumnie reklamuje swoje usługi w zakresie doradztwa dietetycznego oraz rozpisywania planów treningowych z hasłem „Popatrz na moje ciało, Ty też takie możesz mieć jeśli mi zaufasz” Nie byłoby w tym nic złego bo reklama jest dźwigną handlu ale powinno iść za tym merytoryczne przygotowanie takiego Trenera on-line. Trafia do mnie sporo ludzi którzy korzystali z usług takich osób, w tej chwili jest ich 11 , którym doradzali trenerzy internetowi. Część z nich była fachowcami ale kilka praca niektórych pozostawiała wiele do życzenia. Napiszę swoje spostrzeżenia

  1. Kwalifikacje. Zawsze proś osobę której masz zamiar płacić aby pokazała Ci stosowne dokumenty uprawniające do wykonywania danej usługi.
  2. Ubezpieczenie OC trenerskie – każdy trener powinien takie posiadać. Jeśli nie posiada znaczy to że nie jest profesjonalistą. Nie ważne czy jest stacjonarny czy on-line.
  3. W przypadku rozpisywania planów dietetycznych zauważyłem że formularz z wywiadem jest bardzo ubogi. Dobry formularz powinien uwzględniać poza rzeczami tak oczywistymi jak waga, wzrost, płeć i wiek również rodzaj wykonywanej pracy, godziny i rodzaj treningu, przeciwwskazania zdrowotne do stosowania diet , choroby współistniejące, preferencje żywieniowe, alergie. Hitem ostatniego trenera on-line był zarzut w stosunku do klientki „Przecież ja nie wiem co Pani lubi jeść” Nie wie bo o to nie zapytał i tego nie uwzględnił. Ważne aby program dietetyczny był maksymalnie dostosowany do smaków klienta wtedy łatwiej jest trzymać dietę.
  4. Co do samej diety to jest ubóstwo pod kątem wyboru potraw. Większość trenerów on-line to zawodnicy sportów sylwetkowych i podstawą w dietach rozpisywanych jest jajko ,kurczak, ryż i omlet z płatków owsianych.
  5. Kontrole dietetyczne i poprawki- Ważne jest czy płaci się za rozpisanie tylko diety czy np. za miesięczny okres prowadzenia. Moim zdaniem druga opcja jest dużo lepsze gdyż ma się stały dostęp do trenera i można zadawać pytania i robić korekty. Niestety tylko 2 trenerów z owych 11 mało taką opcję.
  6. Plan treningowy –Moim zdaniem to najbardziej newralgiczny punkt doradztwa on-line. 6 osób z praktycznie zerowym doświadczeniem dostawały od swoich trenerów dosyć rozbudowane plany treningowe z ćwiczeniami wielostawowowymi które wymagają wypracowania techniki co u osób z zerowym stażem jest najprostszą drogą do kontuzji. Za taką kontuzję odpowiedzialność bierze trener on-line. Nigdy nie jest rozpisuje planów treningowych osobom które nie mają podstaw technicznych i nie jest to zweryfikowane przeze mnie (film z wykonywanego ćwiczenia wielostawowoego). Gdy jesteś osobą początkującą to lepiej zainwestuj pieniądze w 3-4 lekcje u trenera stacjonarnego w swoim mieście, który wdroży Cię w ćwiczenia siłowe.

Zbieranie wywiadu do ułożenia planu:

  1. 3 trenerów w ogóle nie miało zakładki w których można by wpisać przeciwwskazania zdrowotne do uprawiania sportów (kontuzje, skręcenia, omdlenia, wady postawy).
  2. Dwoje podopiecznym zgłaszało w formularzu że są po: operacji usunięcia guza z odcinka piersiowego kręgosłupa oraz po korekcji laserowej wadzie wzroku. Obydwa te zgłoszenia przeszłych bez echa i bez zadawania dodatkowych pytań ze strony trenera i plany treningowe były rozpisywane.

Dbaj o swoje zdrowie i pieniądze. Dokonuj mądrych wyborów 🙂